Kobieta na ekspatriacji-Hiszpania
Aga • Mariya • Adeline • Olga • Kasia • Sonia • Agata • Joanna • Sara • Vanesa • Karine • Dominika • Zineb • Aga A
• Natalia • Marianna • Cristina • Valentina • Marie • Victoire • Valentina • Raphaëlle
Mam zaszczyt i ogromną przyjemność zaprezentować Państwu projekt fotograficzny pt. „Kobieta na Ekspatriacji – Hiszpania”.
To opowieść o niezwykłych kobietach, które z różnych powodów zamieszkały w słonecznej Hiszpanii i właśnie tutaj, mimo życia
z dala od ojczyzny, odnalazły swoją drogę: zawodową, artystyczną, duchową. Drogę pełną pasji, odwagi i determinacji.
Zaprosiły mnie do swojego świata, pozwoliły towarzyszyć sobie w pracy oraz w chwilach realizowania własnych marzeń, uchylając przed nami rąbek swojej osobowości i dzieląc się historią swojej przygody z Hiszpanią. Są dowodem na to, że niezależnie od miejsca na świecie można odnaleźć sens, szczęście i spełnienie. Pokonując przeszkody, budują swoje życie z siłą, wdziękiem i wiarą w siebie.
Bo my, kobiety, jesteśmy silne, twórcze, niezależne i pełne wartości.
Mam nadzieję, że właśnie tę esencję kobiecej mocy udało mi się uchwycić w moich fotografiach. Poznajcie krótkie historie tych niezwykłych osób, które inspirują, zachwycają i przypominają,
jak piękna potrafi być droga ku sobie.
Drogie Panie,
Jest mi niezwykle miło, że zdecydowałyście się wziąć udział w moim projekcie. Bardzo się cieszę, że mogłam Was poznać i że wpuściłyście mnie choć trochę do swojego świata. Mam nadzieję, że udało mi się uchwycić wszystko to, co świat powinien zobaczyć.
Każda z Was jest wyjątkową osobą, pełną wielu talentów i co najważniejsze jest wzorem dla innych kobiet.
Pamiętajcie o tym szczególnie w chwilach słabości, bo każdy ma gorsze dni. Najważniejsze jest jednak to, aby potrafić odnaleźć się w każdej sytuacji i środowisku.
Życzę Wam wielu sukcesów i jeszcze raz bardzo dziękuję za udział w projekcie!
Olga
Pochodzę z Polski a w Hiszpanii, a dokładnie w Madrycie żyje od 3 lat, wcześniej mieszkałam w Portugalii, w Lizbonie. Dziś to przestrzeń, w której rozwijam się jako lektorka i antropolożka. Przyjechałam tu, by zanurzyć się w tym, czego uczyłam i co badałam w języku, kulturze, sposobie bycia.
Bo tej autentyczności nie da się poznać z książek czy zajęć trzeba ją po prostu przeżyć.
Hiszpania nieustannie mnie inspiruje. Uwielbiam jej codzienny luz, poczucie wspólnoty, różnorodność regionów i to, że nawet zwykłe spotkanie ze znajomymi potrafi zmienić się w małe święto. Życie tutaj sprawiło, że język
i kultura hiszpańska stały się moją codziennością nie tylko pasją.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Otwórz się na to doświadczenie. Hiszpania potrafi być głośna, intensywna
i na początku trochę przytłaczająca, ale z czasem pokaże Ci swoje ciepłe, serdeczne oblicze. Daj sobie czas, bądź cierpliwa i rozmawiaj z ludźmi, nawet jeśli jeszcze nie mówisz perfekcyjnie. Ciesz się drogą, bo to właśnie ona prowadzi do najpiękniejszych odkryć. A jeśli chcesz nauczyć się języka zapraszam na ciekawe i inspirujące lekcje!”.
Sonia
Pochodzę z Francji i od 6 lat mieszkam w Hiszpanii, w Madrycie.
Przyjechałam tutaj z moim mężem ze względu na jego pracę.
Kiedy później został przeniesiony do innego kraju, postanowiłam zostać tutaj
z naszym najmłodszym synem.To miejsce stało się naszym małym kawałkiem raju, naszą codzienną słodyczą. Życie tutaj ma inny rytm. Jest spokojne, jasne, niemal śpiewne. Słońce towarzyszy mi każdego dnia i zaprasza mnie, by oddychać wolniej.
Jestem fryzjerką, doradczynią wizerunkową i makijażystką. Uwielbiam wydobywać piękno z innych ludzi, pomagać im czuć się dobrze we własnej skórze i promienieć zarówno na zewnątrz, jak i od wewnątrz.
Lubię spacerować po słonecznych uliczkach, zaglądać do małych butików
i chłonąć ciepło ludzi.Tutaj nic mnie już nie pogania. Po prostu żyję.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Daj sobie czas. Z czasem poczujesz się tu jak w domu a może odkryjesz także nową wersję samej siebie.”
Agata
Pochodzę z Polski, a moja przygoda z Hiszpanią zaczęła się od Erasmusa.
Po studiach dostałam stypendium na doktorat, na które świadomie aplikowałam, bo chciałam zamieszkać i ułożyć sobie życie właśnie tutaj.
Od zawsze marzyłam, żeby żyć w Hiszpanii ze względu na klimat, kulturę
i ludzi. Wiedziałam, że potrzebuję słońca i ciepła, żeby czuć się szczęśliwa. Mieszkam tu od 13 lat!
Obecnie mieszkam w Madrycie i na co dzień pracuję w korporacji,
a w wolnych chwilach uczę jogi. Moje pasje to oczywiście joga, wspinaczka, muzyka oraz odkrywanie nowych smaków i restauracji.
Przeprowadzka sprawiła, że poczułam się wolna i pewniejsza siebie. Zaczęłam robić rzeczy, na które wcześniej bym się nie odważyła, mieszkając w Polsce.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Miej cierpliwość i luz. Staraj się nie porównywać niczego do tego, co znasz, otwórz się na ludzi, ucz się języka i kultury, i uśmiechaj się jak najczęściej.
To naprawdę działa!”
Natalia
Pochodzę z Polski a dokładnie Wrocławia. W Hiszpanii mieszkam już od 15 lat. Moja przygoda z tym krajem zaczęła się od wyjazdu na Erasmusa do Elche,
a później kontynuowałam ją, przeprowadzając się do Madrytu. Zostałam tutaj, ponieważ mimo początkowych trudności, udało mi się znaleźć swoje miejsce zawodowe i przestrzeń do rozwoju.
Obecnie pracuję jako International Development Manager
w międzynarodowej firmie, gdzie odpowiadam za rynek hiszpański oraz rozwój zagraniczny. Moją pasją są języki obce, kultura hiszpańska i włoska, rozwój osobisty i nowe technologie, a przede wszystkim podróże, odwiedziłam już około 30 krajów i wciąż planuję kolejne wyprawy.
Życie w Hiszpanii sprawiło, że stałam się bardziej otwarta, elastyczna
i odważna w podejmowaniu decyzji zarówno zawodowych, jak i osobistych.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Miej cierpliwość do samej siebie i do procesu adaptacji. Hiszpania to kraj
o wielkim sercu, ale z zupełnie inną mentalnością niż Polska. Warto uczyć się języka, nie bać się pytać i nawiązywać relacje to one otwierają najwięcej drzwi. Najważniejsze jednak, żeby dać sobie czas po okresie poczucia obcości przychodzi moment, w którym naprawdę zaczynasz czuć się jak
w domu.”
Aga
Przyjechałam do Hiszpanii w dniu moich imienin 21 stycznia 2009 r.
Powodem przeprowadzki do Madrytu był Alex, mój obecny mąż.
Poznaliśmy się w Krakowie w 2007 r. Pracowałam wtedy jako przewodnik turystyczny, a Alex wraz z przyjacielem skorzystali z moich usług.
Tak właśnie zaczęła się nasza historia.
Obecnie, od 2018 roku, zajmuję się zawodowo refleksologią.
Kurs ukończyłam już w Madrycie, zostawiając turystykę daleko za sobą.
Uwielbiam tutejszy klimat, przyrodę i słońce. Lubię Hiszpanię i jej mieszkańców czuję się tu jak u siebie. Pomogło mi też to, że przyjechałam tu, znając już język hiszpański, którego uczyłam się na filologii hiszpańskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Skup się na tym, co Ci się tutaj podoba a z pewnością znajdziesz wiele takich rzeczy. Nasz umysł lubi to, co znane, dlatego będzie automatycznie porównywał Hiszpanię z Polską, często próbując kierować uwagę na te różnice, w których według niego Polska wypada lepiej. Nie polecam za tym podążać.
Oczywiście, różnice istnieją, ale daj pierwszeństwo tym, które przemawiają na korzyść Hiszpanii. Bądź „sprytniejsza” i koncentruj wzrok na jasnych stronach nowego otoczenia, zamiast ubolewać nad brakiem kiszonej kapusty czy polskiego chleba.Hiszpania ma do zaoferowania dużo wspaniałych rzeczy.”
Mariya
Przyjechałam do Hiszpanii z Bułgarii 19 lat temu razem z rodzicami.
Dorastałam w Madrycie mieście, które nigdy nie śpi, pełnym energii, różnorodności i ciepła. Z czasem zakochałam się w hiszpańskiej kulturze, języku, atmosferze i mentalności tutejszych ludzi. To tu nauczyłam się, czym jest prawdziwa otwartość, radość życia i solidarność.
Dzisiaj Hiszpania jest dla mnie nie tylko miejscem zamieszkania, ale prawdziwym domem.
Jestem fryzjerką to nie tylko zawód, ale moja pasja. Kocham pracę
z ludźmi, możliwość tworzenia, podkreślania ich piękna i dodawania im pewności siebie. To daje mi ogromną satysfakcję i poczucie spełnienia. Hiszpania, a szczególnie Madryt, dały mi przestrzeń do rozwoju, stabilność
i jakość życia, o jakiej kiedyś mogłam tylko marzyć.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Wierzę, że każdy, kto zdecyduje się tu rozpocząć nowy rozdział, z czasem zrozumie, że była to właściwa decyzja. Trzeba cierpliwości i odwagi ale naprawdę warto żyć i pracować w Hiszpanii. To miejsce potrafi odmienić człowieka i otworzyć przed nim świat możliwości.”
Adeline
Mieszkam w Madrycie od 4 lat. Po raz pierwszy trafiłam do Hiszpanii na wymianę Erasmus, jeszcze podczas studiów sportowych, i tak bardzo zakochałam się w tym miejscu, że postanowiłam wrócić tu na stałe.
Pochodzę z Francji, mam 31 lat i pracuję jako trenerka personalna.
Pasjonuję się zdrowiem, sportem oraz holistycznym podejściem do dobrostanu. Zdecydowałam się kontynuować edukację i rozpoczęłam studia
z fizjoterapii, aby jeszcze lepiej rozumieć ludzkie ciało i skuteczniej wspierać innych w ich drodze do zdrowia.
Dziś żyję w kraju, który naprawdę pokochałam. Hiszpańskiego nauczyłam się, zanurzając się w tutejszej kulturze i podążając za swoją pasją do języków.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
„Zaangażuj się w swoje cele całym sercem i nigdy się nie poddawaj bez względu na to, co mówią inni.”
Cristina
Mieszkam w Madrycie od 2 lat. Pochodzę z Mołdawii. Moja przygoda z Hiszpanią była prawdziwą kolejką górską pełną wzlotów i wyzwań i nadal trwa. Życie za granicą zawsze jest przeżyciem: bywa trudne, ale jest też niezwykle piękne.
To nieustające zaproszenie do rozwoju i odkrywania siebie na nowo. Przeprowadziłam się tutaj z moim hiszpańskim partnerem i naszymi dwoma adoptowanymi kotami. Poznaliśmy się w Brukseli, a po czterech latach spędzonych tam pod głównie pochmurnym niebem uznaliśmy, że czas na zmianę (i odrobinę słońca!). Ja z kolei nie mogłam się doczekać, żeby odświeżyć swój hiszpański.
To, co mnie tu trzyma poza samym partnerem to styl życia, serdeczność ludzi, naturalna radość, którą promieniuje Hiszpania, i oczywiście słońce. Widzę to miejsce jako przestrzeń, w którejw przyszłości założymy rodzinę. Uwielbiam też życie za granicą i bycie częścią międzynarodowego środowiska a Madryt w tym aspekcie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Zawodowo jestem coachem kariery. Wspieram ambitne kobiety po 20 i 30 roku życia w odkrywaniu ich mocnych stron i budowaniu ścieżek zawodowych zgodnych z nimi samymi takich, które naprawdę dają im energię i poczucie sensu. Opartych na wartościach. Napędzanych talentami. Kierowanych misją.
W centrum tego wszystkiego pomagam kobietom na nowo połączyć się ze sobą i daję im narzędzia oraz strategie do tworzenia kariery (i życia!), które naprawdę kochają.
Poza pracą uwielbiam głębokie rozmowy, naukę języków (mówię płynnie
w czterech, a jednocześnie szlifuję rosyjski, niemiecki i włoski) oraz książki
o psychologii i rozwoju osobistym. Jestem też trochę „fanką zdrowia jelit”, uwielbiam organizować kolacje dla znajomych i najbardziej lubię przestrzenie,
w których kobiety wzajemnie się wspierają. Lubię również działać społecznie, pomagam młodym kobietom odnaleźć się na rynku pracy i wspieram lokalne organizacje ratujące koty.
Życie w Hiszpanii sprawiło, że wreszcie przestałam czekać na „idealny moment” i w pełni zaangażowałam się w budowanie swojego biznesu opartego na wartościach i misji.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii i zaczyna tu nowe życie?
“Przyjmij ten nowy rozdział z otwartością! Bądź ciekawa. Próbuj nowych rzeczy. Odkrywaj.
Baw się po drodze. A w trudniejszych chwilach bądź dla siebie tak dobra
i wyrozumiała, jak byłabyś dla najbliższej przyjaciółki.”
Kasia
Pochodzę z Polski, a wcześniej mieszkałam kilka lat w Paryżu. Mojego męża poznałam w Madrycie. Zdecydowaliśmy wspólnie osiedlić się tam na stałe
i otworzyć własny biznes. Mieszkam tu już 13 lat. Początki były trudne, ale
z czasem przyzwyczaiłam się do większości rzeczy… oprócz jedzenia 🙂
W wolnym czasie, jako odpoczynek od pracy stomatologicznej, zajmuję się fotografią.
Życie w Hiszpanii poszerzyło moje horyzonty, pozwoliło dostrzec nowe zjawiska społeczne i wzbogaciło mnie kulturowo. Jednocześnie uświadomiło mi, jak bardzo jestem Polką i jak głęboko związana jestem z wartościami Europy Wschodniej.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Każda historia jest inna, a powody, dla których tu przybywamy, bywają różne. Im więcej czasu poświęcisz na poznanie kultury i historii, tym łatwiej będzie Ci odnaleźć się w społeczeństwie, którego początkowe zachowania mogą wydawać się dziwne lub niezrozumiałe.”
Raphaëlle
Jestem Belgijką i moja przygoda w Hiszpanii trwa już ponad 3 lata. Zanim przeprowadziłam się do Madrytu, mieszkałam przez 4 lata w Genewie.
Zycie w Hiszpanii to doświadczenie bogate pod względem ludzkim. Odkrywam także bogactwo kulturowe poprzez poznawanie nowych tradycji
i naukę nowego języka. Obecnie mieszkam nadal w Madrycie ze względu na karierę mojego męża.
Miałam szczęście i możliwość rozpoczęcia działalności artystycznej skupionej wokół malarstwa w różnych formach. Moje główne dzieła to obrazy, które tworzę w swoim atelier, ale rozwijam też swoją sztukę na różne sposoby (plakaty, przedmioty dekoracyjne itd.). Od zawsze pasjonuję się sztuką, nie tylko w dosłownym sensie, ale również sztuką stołu.
Pasjonuję się także podróżami, odkrywaniem nowych kultur i tradycji, muzyką, koncertami i wystawami. W Hiszpanii odkryłam naród bogaty i potężny, ze względu na swoją historię i wierzenia. Miałam szczęście podróżować po całym kraju i odkrywać tam rajskie zakątki („rincones”). Myślę, że zawsze będę pielęgnować kulturę tapas jako coś, co się dzieli, a także nauczyłam się dostosowywać do ich nie zawsze uporządkowanych godzin 🙂
Moje doświadczenie w Hiszpanii sprawia, że dziś radzę sobie po hiszpańsku,
a moje dzieci również mówią w tym języku. Zyskały one niesamowitą otwartość umysłu, pewność siebie i zawarły nowe, piękne przyjaźnie. Życie za granicą często może wydawać się marzeniem. I tak, nie będę tego ukrywać, nie mogę już przestać żyć tym spełnionym snem. Jednak wiąże się to także z wielkimi wyzwaniami rodzinnymi, poświęceniami i innymi sprawami, które sprawiają, że jedność rodziny staje się cenniejsza niż kiedykolwiek, pod warunkiem, że uda się przez to przejść razem. I to jest bezcenne.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii i zaczyna tu nowe życie?
“Poradziłabym jej jak najszybciej znaleźć zajęcie zawodowe. Poleciłabym też zapisać dzieci do hiszpańskiej szkoły, by cała rodzina mogła być całkowicie zanurzona w języku, co przyspieszy naukę. Jeśli mieszka sama, zachęciłabym ją do szybkiej nauki hiszpańskiego.
Poleciłabym zamieszkanie w tętniącej życiem dzielnicy, z małymi sklepami
i łatwym dostępem do komunikacji miejskiej. Powiedziałabym, aby chłonęła kulturę nowego kraju i dostosowała się do jego rytmu życia. Zachęciłabym ją, by poznawała wszystkie oblicza Hiszpanii, gdy tylko będzie miała okazję, zamiast wyjeżdżać na wakacje do innych krajów.
Na koniec powiedziałabym, by ŻYŁA swoim WŁASNYM doświadczeniem na MAXA, bo to niezwykła szansa, która się przed nią otwiera!”
Joanna
Pochodzę z Polski i mieszkam w Hiszpanii od ponad 20 lat.
Jestem pianistką i pedagogiem, absolwentką Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Moją przygodę z Hiszpanią rozpoczęło kilkuletnie stypendium AECI, które umożliwiło mi odbycie studiów podyplomowych w Real Conservatorio Superior de Música de Madrid.
Choć jako pianistka–akompaniatorka odnajduję wiele satysfakcji w interpretacji muzyki, to właśnie w Hiszpanii odkryłam swoją prawdziwą pasję do nauczania gry na fortepianie i kształcenia muzycznego.
Życie w Hiszpanii a szczególnie w Madrycie przyniosło mi wiele nowych doświadczeń zawodowych i osobistych. To pasjonujący kraj pełen pozytywnej energii.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Otwórz się na ludzi, na nową kulturę i język. Zwiedzaj, smakuj
i doświadczaj! ”
Marianna
Jestem z północy Polski i mieszkam w Hiszpanii od 10 lat. Przyjechałam tu z miłości, ale z czasem odkryłam, że to jest moje miejsce na świecie. Czuję się tu jak w domu – spokojna, bezpieczna i wolna.
Pracuję jako fotografka i lingwistka, uwielbiam świat sztuki i ogólnie humanistyki.
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii i zaczyna tu nowe życie?
Przede wszystkim: szukając mieszkania, wybierz takie z klimatyzacją! To drobiazg, który latem może uratować ci życie. Po drugie daj sobie czas. Nie wszystko musi się rozwiązać natychmiast. Wychodź, rozmawiaj z ludźmi. Buduj swoje nowe życie i otaczaj się osobami, które wnoszą coś dobrego do twojego życia.
Vanesa
Mieszkam w Hiszpanii od 6 lat. Wcześniej razem z mężem mieszkaliśmy
w Dubaju i mieliśmy plan przeprowadzki do Europy. Nie byliśmy pewni, dokąd dokładnie chcemy się udać, ale ostatecznie wybraliśmy Hiszpanię ze względu na język i kulturę. Kraj ten jest bardzo podobny do naszego ojczystej Argentyny dlatego czujemy się tu bardzo dobrze.
Jestem trenerką personalną i wspieram kobiety-ekspatki oraz przedsiębiorczynie w odzyskiwaniu siły i mobilności, które pomagają im poprawić jakość życia. Pracuję z nimi, dobierając ćwiczenia dostosowane do ich indywidualnych potrzeb i stylu życia, aby ruch był trwały i zrównoważony
w czasie. Uwielbiam aktywność fizyczną w każdej formie, przebywanie na łonie natury oraz spotkania z przyjaciółmi. Cenię także udział w różnych społecznościach zarówno towarzyskich, jak i kobiecych, które wspierają mój rozwój osobisty i zawodowy. Pasjonuje mnie pomaganie kobietom
w odzyskiwaniu pewności siebie oraz wiary we własne możliwości.
Życie w Hiszpanii pozwoliło mi lepiej poznać samą siebie, a także zrozumieć wyzwania, z jakimi mierzą się ekspaci.
Co powiedziałabym kobiecie, która dopiero przyjechała do Hiszpanii i zaczyna tu nowe życie?
“Zachęciłabym ją do odważnego nawiązywania kontaktów z innymi kobietami
i ludźmi w ogóle. W Hiszpanii istnieje wiele społeczności i grup towarzyskich, które są ogromnym wsparciem dla emigrantów w budowaniu przyjaźni oraz
w adaptacji do lokalnego społeczeństwa.”
Sara
Mieszkam w Hiszpanii, a dokładniej w Madrycie, od 2 lat. Pochodzę z Peru
i aktualnie oczekuje mojego pierwszego dziecka.
Od kiedy miałam 12 lat, zawsze wyobrażałam sobie, że zamieszkam
w Portugalii lub Hiszpanii. Już wcześniej mieszkałam w Barcelonie, kiedy robiłam magistra. W pewnym momencie pojawił się u mnie problem zdrowotny, a mój lekarz zalecił przeprowadzkę do Madrytu.
Zawsze bardzo podobało mi się to miasto.
Zajmuję się handlem międzynarodowym oraz alternatywnymi finansami.
W wolnym czasie lubię czytać, chodzić na spacery, a także interesuję się teatrem, sztuką, rzeźbą oraz festiwalami muzycznymi.
Życie w Hiszpanii nauczyło mnie, by przywiązywać większą wagę do zdrowia
i kultury oraz cieszyć się prostymi przyjemnościami, takimi jak bezcelowe spacery.
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Jak w każdym dużym mieście, czasami można poczuć się samotnie, ale kiedy już przyzwyczaisz się do lokalnej kultury, pokochasz to miejsce.”
Valentina
Pochodzę z Włoch a w Hiszpanii mieszkam od 16 lat. Zakochałam się
w Hiszpanii i jej kulturze podczas mojego pobytu w Sewilli jako studentka Erasmusa. Po ukończeniu studiów filologicznych zdecydowałam się na stałe przeprowadzić do tego kraju, a Madryt wybrałam trochę przypadkowo: nie znałam tu nikogo, ale jako że pochodziłam z małej miejscowości, wiedziałam jedno, chciałam mieszkać w dużym mieście. I tak zrobiłam.
Kiedy już tu przyjechałam, stosunkowo łatwo było „znaleźć swoje miejsce”, ludzie są bardzo gościnni, co sprawiło, że od początku czułam się tu
„jak w domu”. Tutaj rozwinęłam swoje życie zawodowe, nawiązałam piękne przyjaźnie i odnalazłam swoją drogę.
Założyłam butikowe wydawnictwo Book-à-Porter, w którym pomagam osobom pragnącym opowiedzieć historie swoich ulubionych osób (historię rodziny, wyjątkowej osoby, partnera, przyjaciela…) i zamienić je w piękne, spersonalizowane książki.
Życie w Hiszpanii sprawiło, że odnalazłam swoją drogę zawodową i osobistą.
“Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
To kraj o ogromnej energii i pełen możliwości. Moja rada byłaby po prostu taka, aby zanurzyć się
w lokalnej kulturze i przeżywać ją w pełni.”
Victoire
Pochodzę z wyspy Reunion i jestem Francuzką. Od 3 lat mieszkam
w Hiszpanii.
Po wielu latach emigracji w różnych krajach Hiszpania stała się miejscem,
w którym naprawdę czuję się jak u siebie. Odnajduję tu europejską kulturę, którą cenię, wzbogaconą o sporą dawkę wolności i wielokulturowości.
Te kolejne podróże wymagają cierpliwości i wytrwałości, ale za każdym razem dają mi okazję, by wrócić do tego, co najważniejsze, i ponownie skupić się na swoich wartościach jako matki, kobiety.
Moim stałym punktem pozostaje działalność jako specjalista do spraw żywienia i nauczycielka yin jogi, która karmi zarówno moje życie, jak i moje pasje.
Dziś Hiszpania jest dla mnie miejscem zakorzenienia prostym, gościnnym
i życzliwym, w którym czuję harmonię z tym, kim jestem i kim się staję.
Życie w Hiszpanii sprawiło, że czuję się przyjęta, zainspirowana i głęboko zrównoważona.
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“W pełni afirmuj swoją siłę i autonomię.”
Marie
Jestem Belgijką i mieszkam w Hiszpanii od ponad roku. Nasze osiedlanie się przebiegało powoli: oswajanie nowej kultury, nauka nowego języka, budowanie własnego gniazda, by naprawdę poczuć się jak u siebie…
Ale to miasto zajmuje w naszych sercach coraz więcej miejsca!
Od wielu lat praca mojego męża pozwala nam odkrywać świat: Włochy, Maroko, Republikę Południowej Afryki, a dziś Hiszpanię. Za każdym razem wymyślałam siebie na nowo, w zależności od inspiracji lub potrzeb chwili. Uczyłam języka francuskiego, szyłam ubrania dla dzieci, projektowałam biżuterię…
Dziś wróciłam do mojego pierwotnego powołania nauczania i jestem grafoterapeutką.
W Hiszpanii odkryłam nową stronę siebie!
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
“Zadomów się, daj sobie czas, odkrywaj i korzystaj ze słońca!“
Dominique
Mieszkam w Madrycie od 3 lat. Jestem Francuzką z Kanady, o libańskich korzeniach.
Hiszpania była dla mnie przygodą zarówno wymagającą, jak i niezwykle wzbogacającą. Decydując się na przeprowadzkę tutaj, naprawdę wyszłam ze swojej strefy komfortu: nauczyłam się nowego języka, choć byłam przekonana, że nigdy mi się to nie uda, i odkryłam możliwości oraz spotkałam ludzi, którzy pomogli mi spełnić się zawodowo.
Przyjechałam tutaj po siedmiu latach spędzonych w Londynie i ponad dziesięciu latach w Kanadzie, z pragnieniem życia w słonecznym kraju i stworzenia nowego środowiska dla mojej rodziny. To, co miało być doświadczeniem trwającym od 12 do 18 miesięcy, ostatecznie stało się prawdziwą miłością od pierwszego wejrzenia. Tak bardzo pokochaliśmy Madryt, że wyjazd już nigdy nie wchodził w grę.
Kiedy przyjechałam, byłam mamą bliźniąt na pełen etat, które wymagały ścisłej opieki medycznej. Stopniowo zaczęłam odzyskiwać czas dla siebie, wróciłam do komponowania, nauczyłam się nagrywać i produkować swoje piosenki samodzielnie. Muzyka zawsze była moją pasją, ale to właśnie tutaj, w Madrycie, stała się prawdziwym projektem zawodowym.
Życie w Hiszpanii pozwoliło muzyce wreszcie znaleźć pełnoprawne miejsce
w moim życiu.
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii i zaczyna tutaj nowe życie?
“Gdybym miała dać radę kobiecie, która przyjeżdża do Hiszpanii, aby rozpocząć nowe życie, powiedziałabym jej przede wszystkim: bądź cierpliwa wobec siebie. Przyjazd do nowego kraju to nie tylko zmiana adresu to odbudowywanie punktów odniesienia, tożsamości i pewności siebie. Początki mogą być dezorientujące: język, administracja, czasem samotność. Ale każde małe zwycięstwo ma znaczenie. Każda niepewna rozmowa po hiszpańsku, każde nowe spotkanie, każda załatwiona sprawa to krok w stronę niezależności. Powiedziałabym jej także, że Hiszpania nagradza tych, którzy odważą się otworzyć. Tutaj więzi międzyludzkie są silne: ciepło nie jest tylko klimatyczne, jest także społeczne. Trzeba zaakceptować wyjście ze swojej strefy komfortu, aby odkryć, jak bardzo można się rozwinąć. A przede wszystkim powiedziałabym: nie odkładaj swoich marzeń na później tylko dlatego, że zaczynasz od zera. Czasami właśnie daleko od domu najbardziej zbliżamy się do tego, kim naprawdę jesteśmy.”
Karine
Jestem Francuzką i przyjechałam do Hiszpanii ponad 16 lat temu, wraz
z moim moim partnerem, który sam przyjechał tu na trzyletnią misję.
Moje życie w Hiszpanii, a dokładniej w Madrycie, łączy wszystkie zalety stolicy (kultura, rozrywka, opieka zdrowotna), bez wad wielkiej metropolii, takiej jak na przykład Paryż. Bycie pięć minut pieszo od miejsca pracy i możliwość dotarcia w ciągu godziny na górskie wędrówki w Sierra to luksus, który doceniam każdego dnia.
Ponadto półtora roku temu otworzyłam własny gabinet grafopedagogiki,
Boli-Grapho, który pozwala mi realizować kolejną z moich pasji: nauczanie pisania.
Życie w Hiszpanii sprawiło, że nadal tu jestem 16 lat później!
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii
i zaczyna tu nowe życie?
„Mówi się, że jeśli spędzisz tu trzy lata, nie będziesz już w stanie stąd wyjechać… Myślę, że jestem tego żywym dowodem.”
Dominika
Z Hiszpanią jestem związana odkąd pamiętam, co zawdzięczam zamiłowaniu do tego kraju mojego taty. Pierwszy raz przyjechałam tu na wakacje w wieku 8 lat. Polska była wtedy jeszcze po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Później przyjeżdżałam jeszcze wielokrotnie, coraz lepiej posługując się językiem hiszpańskim. Studia na iberystyce były dla mnie oczywistością.
W mojej pierwszej pracy, w Krakowie, poznałam chłopaka z Salamanki
i zdecydowałam się wyjechać na stałe. Od tamtej historii, która nie była mi pisana, minęło już 20 lat, ale za to z Salamanki pochodzi mój mąż i tutaj urodził się mój synek. Obecnie mieszkamy w Burgos.
Jestem licencjonowanym przewodnikiem w regionie Kastylia i León i mam szczęście łączyć pracę z pasją, pokazując mój region turystom w pięciu językach: polskim, hiszpańskim, portugalskim, angielskim i francuskim.
W wolnym czasie chodzę na zajęcia z tańca współczesnego oraz folkloru
z Burgos. Od dwóch lat jestem solistką zespołu PKT Madrid, w którym oprócz tańca mogę rozwijać moją drugą pasję – teatr. Moje życie jest mieszanką kultury polskiej i hiszpańskiej, w której przeplatają się tradycje, gastronomia
i oczywiście języki.
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii i zaczyna tu nowe życie?
“Hiszpania nie jest dla każdego. Ale jeśli uda ci się w nią wsiąknąć, zrozumieć jej mieszkańców i nawiązać więź z jej kulturą, to jest to port, do którego warto zawinąć. Jak często można tu usłyszeć tutaj nie żyje się po to, by pracować, ale pracuje się po to, żeby żyć. I żyje się naprawdę dobrze!”
Aga A
Przyjechałam do Hiszpanii 4 stycznia 2008 roku. To bardzo ważna data dla mnie. Celebruję każdy rok mojego madryckiego życia. W tym roku obchodziłam „osiemnastkę”. Pochodzę z Polski, z Poznania.
Przyjechałam do Hiszpanii, ponieważ miałam dość polskich zim, chciałam przeżyć miłość życia i pisać książki. Do wyjazdu skłoniło mnie napisanie krótkiego opowiadania po hiszpańsku „Metamorfosis”, które wygrało konkurs literacki Escribucuentos i było impulsem do podjęcia decyzji życia. Zostawiłam pracę, rodzinę, przyjaciół i przyjechałam do Madrytu. To miasto zafascynowało mnie już parę lat wcześniej, kiedy odwiedziłam je w drodze do Granady, gdzie mieszkałam. Po prostu zakochałam się w Madrycie. W jego przestrzeni, rozmachu, błękitnym niebie i energii. Madryt był pierwszym bohaterem moich książek i nadal nim jest.
Na początku uczyłam francuskiego, ale moją wielką pasją było i jest pisanie. Jestem autorką dwóch powieści, trzecia ukaże się niebawem na polskim rynku wydawniczym. Piszę głównie w języku polskim, ale cały czas mam nadzieję na wydanie książki w Hiszpanii. Bo tutaj wszystko się zaczęło…
Życie w Hiszpanii sprawiło, że urodziłam się na nowo. To była moja metamorfosis. Zostałam pisarką, matką. Czuję się kobietą spełnioną i wciąż znajduję inspiracje.
W Hiszpanii odkryłam też moją drugą pasję. Zaczęłam tańczyć. I nie marznę.
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjeżdża do Hiszpanii i rozpoczyna tutaj nowe życie?
“Na pewno, żeby była odważna, cieszyła się każdą chwilą, czerpała pełnymi garściami
i napiła się czerwonego wina w dobrym towarzystwie. Madryt jest bardzo życzliwy, otwarty i hojny. Jeśli pokochasz to miasto, ono pokocha ciebie.”
Zineb
Przyjechałam do Hiszpanii 3 lata temu, przyciągnięta jej energią, ciepłem i tą słodką filozofią życia, która czyni ją tak wyjątkową. Bardzo szybko poczułam się tu jak w domu: klimat, jakość życia oraz serdeczność ludzi przekonały mnie, że znalazłam swoje miejsce.
Taniec jest częścią mojego życia od zawsze.
Po ponad dwudziestu latach praktyki zdecydowałam się porzucić karierę inżynierki, aby w pełni poświęcić się tej pasji. Ukończyłam Trinity Laban Conservatoire of Music and Dance w Londynie, a następnie założyłam własną szkołę tańca w Maroku, gdzie uczyłam przez cztery lata.
Następnie przyjechałam do Madrytu, gdzie rozpoczęła się nowa przygoda.
Dziś taniec jest w centrum mojego życia: jest jednocześnie moją pracą, sposobem wyrażania siebie oraz głębokim sposobem budowania więzi z innymi.
Uczę tańca współczesnego społeczność ekspatów w Madrycie.
Tutaj znalazłam znacznie więcej niż miejsce do życia: równowagę, wolność i styl życia, który głęboko do mnie pasuje.
Co powiedziałabym kobiecie, która właśnie przyjechała do Hiszpanii i zaczyna tu nowe życie?
“Witaj i gratulacje… wybrałaś właściwy kierunek :)”